
Upierdliwe to cholernie. Lata jak z piórkiem w dupie, szaleje z byle powodu i narzeka, bo mu się nudzi. Cały Oscar. Pouczałby każdego, wytknął nawet najmniejszy błąd. Obłąkany perfekcjonista z wiecznym uśmiechem na twarzy. Idzie zwariować w jego towarzystwie, jednak nie ma na co narzekać. Zawsze mogłoby być gorzej, prawda? Przynajmniej nie budzi nikogo o trzeciej nad ranem i nie nakazuje mordować szczurów w piwnicy. No, czasami. Po za tym, to dzieci go przerażają. Tak, przerażają, a ciągły kontakt z takimi potworkami utrzymuje go w przekonaniu, że sam chce takie mieć. Przynajmniej jedną sztukę. (Ba, najpierw niech on sobie znajdzie miłość swojego życia i skończy drapać Franka za uchem.) Zwiedził połowę świata, zawsze zabierając ze sobą dwie młodsze siostry, które poniekąd traktują go niczym drugiego ojca. Najbardziej marzy mu się malutki domek w Japonii i piękna, skośnooka żona, z którą mógłby plewić ogródek wielkości Wenecji.

